Przygoda z hybrydą :)




Dzisiaj tematyka urodowa, w ramach tego bloga, dosyć nowa. Ale zmiany są myślę, pożądane, tak więc zaczynamy. A mowa o paznokciach i o mojej nowej przygodzie z hybrydą! Już od jakiegoś czasu eksperymentowałam tutaj z manikiurem, korzystając z lokalnych produktów. Chodziłam do różnych salonów, wszystkich pracujących na produktach marki Bio Sculpture.

Potem, zainspirowana koleżankami, które same hybrydują, postanowiłam spróbować! Zachęciły mnie też posty Agnieszki Kudeli z bloga „Spod Kocyka”, która o manikiurze pisała TU i TU i TU (a może i jeszcze gdzieś ale te wpisy w kompleksowy sposób opisują jak zacząć swoją przygodę z hybrydą)... Fajny blog J


Podczas pobytu w Polsce zakupiłam „zestaw startowy” plus kilka kolorów i zaczęłam działać. Bardzo lubię mieć zadbane paznokcie. Nawet kiedy w ciągu dnia nie mam czasu na dokładny makijaż a i garderoba pozostawia wiele do życzenia – ciekawy kolor na paznokciach poprawia mi humor i dzięki temu czuję się bardziej kobieco! 

Do tej pory najbardziej przypadł mi do gustu czerwony, różowy i fiolet! W kolejce na eksperymenty czeka też czerń, biel i odcienie pastelowe J Ciekawe propozycje manikiuru znalazłam na portalu KobiecePorady.pl zerknijcie, może i Was coś zainspiruje. Podoba mi się efekt ombre, ale taki stonowany. Może dlatego, że wolę paznokcie o klasycznym, „kwadratowym” kształcie i w raczej spokojniej wersji... Ale znajdziecie tam też nieco bardziej fantazyjne propozycje. Fantazyjne w kolorze i kształcie. To co, kto zaczyna swoją hybrydową przygodę??



Komentarze

  1. Też robię sama :) Nic trudnego :) Śliczny kolor :) Pozdrawiam cieplutko

    OdpowiedzUsuń
  2. Chociaż nieco praktyki nie zaszkodzi :)
    I dziękuję, nie sądziłam, że róż zagości na moich paznokciach!

    Pozdrawiam również :)

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz